Mało który produkt spożywczy w Polsce wywołał w ostatnich dniach tyle dyskusji, co mrożona pizza. Nie chodzi jednak o zwykłą pizzę z zamrażarki, tylko o produkt sygnowany przez najbardziej znanego recenzenta jedzenia w polskim internecie.

Kim jest Książulo?
Książulo, czyli Szymon Nyczke, zbudował ogromną popularność na YouTube dzięki prostym, bezpośrednim testom restauracji, kebabów, fast foodów i produktów ze sklepów. Jego kanał obserwuje około 2,44 mln osób. Jego „MUALA” stało się w Polsce czymś w rodzaju ludowej gwiazdki Michelin. Jedna recenzja potrafi zapełnić lokal kolejkami.
Pizza „Muala na grubo” w skrócie
- Premiera: 7 października 2026
- Warianty: Fat Peppa (z pepperoni) i Fat Cheese (serowa z jalapeño)
- Cena: 24,99 zł
- Styl: grube, puszyste ciasto w amerykańskim stylu
- Dostępność: ponad 13 tys. sklepów Żabka
- Produkcja: Słowacja
Nad recepturą pracowano ponad rok. Sam twórca żartował, że zamiast jednej pizzerii „otwiera 13 tysięcy”.
Dlaczego Słowacja, a nie Polska?
To pytanie zadawało sobie wielu widzów. Według Książula nie chodziło o koszty, tylko o technologię. Żaden z polskich zakładów, z którymi rozmawiał, nie był w stanie zapewnić powtarzalności puszystego ciasta. Twierdzi też, że przez transport to rozwiązanie wcale nie jest tańsze, a część składników, m.in. ser, pochodzi z Polski.
Jako kucharz rozumiem ten argument. Grube, napowietrzone ciasto to zupełnie inna bajka niż cienki spód. Wymaga kontroli fermentacji, wilgotności i wypieku, a w produkcji przemysłowej każda partia musi wyjść identycznie. Przy tysiącach sztuk dziennie to naprawdę wysoka poprzeczka.
Skąd ta burza?
Problem nie leży w samej pizzy, tylko w wizerunku. Książulo przez lata podkreślał, że nie bierze pieniędzy od gastronomii za pozytywne recenzje. Co więcej, w lipcu sam przyznał w filmie, że w 2023 roku wziął pieniądze za reklamową rolkę dla Popeyes i żałował tej decyzji.
Część fanów uznała więc, że „sprzedał się” ponownie. Twórca odpowiada, że to jego własny produkt, do którego ma prawa, a Żabka jest tylko kanałem dystrybucji. Nie reklamuje cudzego jedzenia.
Najwięcej emocji budzi cena. Książulo tłumaczy, że jako dostawca nie może narzucić sklepom ceny detalicznej, a on i jego zespół zrezygnowali z dużej części marży. Podział widowni dobrze pokazują liczby: film o premierze zebrał około 32 tys. łapek w górę i blisko 26 tys. w dół.
Moje zdanie
Z perspektywy osoby, która gotuje zawodowo, widzę tu dwie rzeczy. Po pierwsze: mrożona pizza w sieci convenience to logiczny produkt dla kogoś, kto zbudował markę na fast foodzie. Po drugie: zaufanie widzów to kapitał, który łatwo stracić. Ostatecznie i tak zdecyduje smak i to, czy ludzie wrócą po drugą sztukę.
Na razie pizzy nie próbowałem, bo mieszkam w Londynie. Kiedy tylko będę w Polsce, kupię obie wersje i dopiszę tu swoją ocenę.
